wtorek, 23 września 2014

Miłość, czy pieniądze...


... czyli dylematy panny młodej.








Adam Asnyk za mną chodził i dlatego kupiłam w antykwariacie tomik jego poezji. A dlaczego właśnie ten a nie innymi opisałam w notce Niespodziewane pocieszenie.

Zabrałam ze sobą książeczkę na ulubione łono natury, to znaczy na lotnisko. Wstęp przybliżył mi nieco dzieje życia poety „od miłości”. Nie było ono łatwe, a jeśli chodzi o miłość to nawet nieszczęśliwe. Adam zakochał się już nie taki młody, bo pod trzydziestkę się zbliżający, w pannie o kilkanaście lat młodszej i na domiar złego z majętnej rodziny. Konkury niezbyt bogatego poety zostały odrzucone mimo kilkuletnich zabiegów I cóż, serce złamane w wierszach opisane. Czasem gorzka ironia, a czasem żałość i ból zamknięte w kręgu idealnych rymów i rytmu.
.

PRZESTROGA
Ty, lube dziewczę, masz dusze tkliwą,
Co się pięknością wszelką zachwyca,
Jednak Ci radzę, chcesz być szczęśliwa,
To za mąż idź za szlachcica!

Poetycznego nie bierz kochanka!
Poezya w życiu, to ból i troski;
Ty przede wszystkim jesteś szlachcianka,
Trzeba ci z mężem i wioski.

Bardzo rozsądnie robi twa matka,
Łamiąc kaprysik twój idealny...
Miłość to jakaś ciemna zagadka,
Majątek, ten jest widzialny!

Przeminie wiosna rozkosznych wrażeń
I sny przeminą, któremi żyjesz,
I śmiać się będziesz z dziecinnych marzeń,
Skoro troszeczkę utyjesz!


I będziesz wdzięczna swej matce potem,
Na bal w poczwórnej jadąc karecie,
Żeś zaślubiła worek ze złotem,
Dawszy odkosza poecie.
1870.

Zamyśliłam się nad tym, jakie to czasy dawnej były okrutne, kiedy kobiety nie często mogły podążać za głosem serca w tym najważniejszym z życiowych wyborów. Ja oczywiście tylko w miłość wierzę i wcale mi nie przeszło, chociaż utyłam, i to nie tylko troszeczkę :) I muszę tu przywołać swoje życiowe motto, że miłość jest najważniejsza! 
Więc kiedy tak sobie rozmyślałam o tej najważniejszej miłości, mój mąż zawołał do mnie:
- Kaczko, chodź, panna młoda! Zrobisz sobie zdjęcia na bloga.

W pierwszej chwili nie wiedziałam, o co mu chodzi, bo panna młoda to najwyżej w wierszu, który właśnie skończyłam czytać. Dopiero po chwili zobaczyłam biegnącą Pannę Młodą. Na końcu drogi kołowania nad zielonym dywanem lotniskowej łąki unosiła się niemal w powietrzu najprawdziwsza oblubienica w białej sukni z welonem.

Ktoś robił jej zdjęcia. Obok znalazł się też Pan Młody. Ona szczęśliwa, wywijała welonem, ustawiając się na tle samolotu. Radosna, rozedrgana, wolna od trosk, powiewała nad łąka jak motyl. On jej nie przeszkadzał. Obiegała mały samolot dookoła, przytulała się do kadłuba. Gdy podkołował żółty Harvard ustawiła się za ogonem i w strudze powietrza od śmigła upaja pędem powietrza, a welon uniósł się i rozpostarł za nią jak białe skrzydło. Panna Młoda uwielbiająca wiatr we włosach rozłożyła ręce na boki jak ptak. Pomyślałam, że kocha wolność i  że odleci z młodym pilotem w nieznane, ale nie... Pozostała na ziemi z nowo poślubionym mężczyzną.
 

I co ona wybrała dla siebie? Miłość, czy pieniądze?
Znam kilka kiedyś młodych panien, które zasilały miłość marzeniami o dostatnim, luksusowym życiu. W wybranku serca widziały osobę zdolną do zdobycia majątku i powodzenia finansowego. Pragnęły męża obrotnego, zaradnego, majętnego. A gdy oczekiwania się nie spełniły, miłość, a może raczej zauroczenie i marzenia, prysła... Bo czy można być szczęśliwym mając tylko miłość? 





Co wybiera lotniskowa Panna Młoda? Na razie wystarczy wiatr we włosach. Wybiera motocyklistę zamiast pilota...

Mam nadzieję, że wybiera też miłość.Młodej Parze życzę miłości po grób i pomyślności na co dzień.

Bo miłość jest najważniejsza!
I wystarczająca.





Jak statki na niebie...
I wiatr we włosach :)
Razem aż do zachodu słońca...
Czytaj też:
.Zakochana para.
.Bo nie dał mi kwiatów.
P.S. Panna Młoda widziała, że robię zdjęcia i nie oponowała, a wręcz była ucieszona :)

12 komentarzy:

  1. niedawno zapytałam człowieka, który opowiadał mi o dramatycznych losach swojej rodziny - a co się stało, miłość się skończyła? Pieniądze się skończyły - odparł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli Klarko, jak śpiewała Rodowicz - "Niech żyją młode żądze, dopóki są pieniądze..." ? A jednak są i takie opowieści, w których to właśnie dzięki miłości ludzie przetrwali najgorsze dramaty życiowe, trudne zakręty. Ja tam jestem za miłością :) Sympatycznego dnia i słonka na rozgrzewkę życzę , BB

    OdpowiedzUsuń
  3. zdjęcie z książką piękne, ale miałaś cudny pomysł.
    Teraz prościej wyjść za mąż za "ukochanego", tylko już rozwodów więcej. Coraz częściej trudno się młodym dogadać i szybko się poddają. Nie walczą......

    Miłego dnia, pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację Alis, podobno co dziesiąte młode małżeństwo rozpada się nie przetrwawszy roku :(
    A najlepsze pomysły na zdjęcia wpadają do głowy na lotnisku - kwiatek był zakładką, odłożyłam na trawę i bach, jest zdjęcie :) , Uściski, BB

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, ja to bym teraz wiedziała, jaką suknię sobie wybrać, oj wiedziałabym:) Ale było - minęło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja suknię do ślubu kościelnego sama sobie uszyłam :) Z wykroju z NRD-owskiego żurnala PRAMO , ach to były czasy samowystarczalności i radości ze wszystkiego co się własnoręcznie zrobiło. BB

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama zawsze powtarzała...szukaj sobie mężczyzny z którym będziesz miała o czym rozmawiać kiedy miłość przygaśnie. I to chyba dobra rada :)
    Bo z tą miłością i pieniędzmi to różnie bywa :) Dziś są jutro nie ma

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz Julio, nie wyobrażam sobie też, że mogłabym pokochać kogoś, z kim nie miałabym o czym rozmawiać. A swoją drogą wychodzi na to, że fortuna i miłość kołem się toczy? Pojawia się i znika, a może rozżarza się i przygasa...

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie wiem czy to kwestia okrutnych czasów - bo i dzisiaj która by chciała wychodzić za poetę?? ;) - jakiś nikły procent może, któremu "głos rozsądku" nie zagłuszy głosu serca .

    OdpowiedzUsuń
  10. Jednak dawniej egzystencja kobiet była w znaczącym stopniu zależna od męża-mężczyzny. A jednak dziś większość (?) kobiet jest niezależna od mężów. Tam gdzie kobieta ma większy dochód to tatuś zostaje na tacierzyńskim, dysponują swoimi dochodami zgodnie z własnym zdaniem i potrzebami. Tak mi się wydaje.
    Ale na pewno jest też bardzo dużo kobiet, których do mężczyzny przyciąga jego pozycja finansowa i społeczna, wszak pieniądze i władza to podobno afrodyzjak ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na koncertach SDM-u Krzysztof Myszkowski zawsze cytował słowa mamy, kierowane do niego, że "poezją chleba nie posmaruje" ... coś w tym jest, braki finansowe, codzienna walka o przetrwanie potrafią skutecznie zniszczyć uczucie; a z drugiej strony to miłość pozwala przetrwać najgorsze kataklizmy; pieniądze są potrzebne w życiu, ale nie jako cel, tylko środek do jego osiągnięcia; nie wyobrażam sobie małżeństwa bez miłości, wspólnych zainteresowań, zaufania, nawet jeśli chodzi o wspólną kasę; a po wielu latach przyjaźń między małżonkami jest ważna, wspólna rozmowa, wzajemna troska, cierpliwość; pozdrawiam serdecznie wieczorną porą.

    OdpowiedzUsuń
  12. dzięki Marysiu, za to trafne i mądre podsumowanie. Święta racja, że potrzeba i tego i tego.Spokojnej nocy i dobrego dnia następnego, BB

    OdpowiedzUsuń